Dzisiaj jest dobry dzień na załamanie. Może być nerwowe, fizyczne, psychicznie... wszystko jedno..
Proponuję wczołgać się pod kołdrę, wcisnąć stopery do uszu i w spokoju się załamać. Popaść w niemoc względem siebie i reszty świata. Zawyć z bólu i rozczarowania. Można rwać włosy z głowy - o ile się je ma i o ile ich nie szkoda. Szkoda za to może być samego siebie - litowanie się nad sobą jest bardzo wskazane.
Proponuję też kopnąć się ze złości w kostkę - wykonalne, sprawdzone; boli i skutecznie wyładowuje złość- jedyne ryzyko: można się spocić..
niedziela, 31 maja 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Zawyć z bólu i zacisnąć pięści. Zmotywować się do walki żeby pokazać kto jest panem swojego losu.
OdpowiedzUsuńGłowa do góry, pokaż kto jest panem rumaka zwanego "życie".