Powszechnym wśród kobiet [i wielce niesłusznym należy od razu zaznaczyć] uznaniem ostatnich czasów cieszy się przekonanie , że jedyni przyzwoici mężczyźni są żonaci albo są gejami. Przyzwoici sensowni [na pewno?] pozostają więc żonaci, chociaż w świetle jakiejkolwiek moralności powinni być uważani za równie niedostępnych, nieosiągalnych jak owi gustujący w mężczyznach.
Pomstują zatem kobiety na inne kobiety - na te, które zdążyły zgarnąć lepsze partie i zagonić je do uwijania rodzinnego gniazdka. Te, którym sprzątnięto sprzed nosa potencjalnych życiowych partnerów nie zdają sobie do końca sprawy z tego, że "lepsze partie" nie były wystarczająco dobre w momencie, gdy były jeszcze niezaobrączkowane i zupełnie wolne. Dopiero, gdy dołączyli do grona "zajętych", nabrali tego niezwykłego waloru, który reszcie wciąż wolnej i frywolnej damskiej części przyspiesza bicie serca. Bo zajęty facet, to facet wart tego, żeby go zająć.
Skreślając automatycznie gejów z listy kandydatów na męża i ojca i nie mogąc znaleźć przyzwoitego stanu wolnego samca biorą się więc samice za tych już zaobrączkowanych. Bo to przecież Ci najlepsi, już zajęci; ci, którzy już udowodnili, że potrafią zaopiekować się kobietą i spłodzić oraz uchować potomstwo.
Tu właśnie pułapka. Jedyni bowiem warci zachodu i przyzwoici poprzez romanse i skoki w boki stają się zwykłymi męskimi świniami. Sprytne zaś uwodzicielki, gdy już uwiodą nieboraczka, automatycznie usuwają z pamięci ową kwestię przyzwoitości, która była niejako kluczem do sukcesu jakiegokolwiek pożycia. Z przyzwoitego męża i tatusia, do którego wzdychały, pomogły zrobić zdrajcę i szubrawce.
Kiedy zdrajca i szubrawca już się wyszumi, wyszaleje i ze skruchą wróci na łono rodziny, pozostawione smutne kochanki dochodzą do nowych wniosków: że każdy facet to świnia.
Drogie panie - nie kopcie pod sobą dołków.
PS.: żeby wszystko było jasne: kwestią zdrady nie obarczam płci pięknej [przynajmniej nie tylko]; po prostu w powyższym koncentruję się jedynie na pewnym punkcie ciężkości.
wtorek, 7 lipca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Myślę, że kobiety znacznie rzadziej niż myślisz interesują się żonatymi facetami i próbują ich odbijać. Częściej chyba jest odwrotnie. Owszem bywacie porażająco naiwne, ale jednak macie silniejszy zmysł praktyczny, co pozwala wam unikać mocno ryzykownych 'inwestycji'. Statystyczny facet szybciej zapragnie kochanki, niż sensowna kobieta zgodzi się być weekendową rozrywką. Ale to tylko uogólnienie, tak jak opinia, że my jesteśmy świniami, a wy bywacie mądrzejsze ;)
OdpowiedzUsuńNatalio, Natalio... zaczynasz kręcić się w koło...
OdpowiedzUsuńStylistyka jedynie pozostaje ta sama.
Dzisiaj pada... najlepsza pora by latem wyjść do Jelitkowa na plażę. Turyści uciekli. Miejscowi powinni wypełnić przestrzeń.
OdpowiedzUsuńA więc...?
Start.
Wieli aparat już skowycze pod drzwiami.
mój wielki aparat wyjechał niespodziewanie, zupełnie nagle do stolicy.. i zostałam bez aparatu i bez całej reszty.. z tym kołem rzeczywiście jest coś na rzeczy..niedługo połknę swój ogon ;-)
OdpowiedzUsuń