poniedziałek, 9 marca 2009

Wanny szorowanie, sensu szukanie

Miał być nowy miesiąc, nowy tydzień, nowy dzień.. A tu marzec podobny do lutego, podobny do stycznia. Mniej burzliwy, więcej w nim nudy - fakt, jednak wcale nie lepszy. Uczuciowo pusto, finansowo podobnie, a pod względem wrażeń (wszelkiego rodzaju) jak wyżej. Życie towarzyskie dogorywa..

Śniegu mniej, energii mniej, osobników płci męskiej podobnie. Mniej kawy, mniej papierosów (od 6 dni w zasadzie w ogóle). Więcej lodów czekoladowych z bitą smietaną i polewą czekoladową. Więcej sadła, więcej psich niespodzianek na trawnikach i - o zgrozo - nawet na chodnikach. Więcej też kurzu na szafkach, śmieci w kuchni, włosów na nogach (efekt braku samca). Więcej kompleksów, więcej pustki w głowie, mniej pewności siebie.

W takim stanie najlepiej wziąć odkurzacz, szmate, detergenty, zakasać rękawy i zacząć od syfu we własnych 4 kątach (tak badzo własnych, że dzielonych z 3 współspaczy, tak bardzo własnych że co miesiąc przychodzi poborca i zdziera pokaźną sumkę za wynajem 4 łóżek, wanny i sedesu). Po generalnym odszczurzaniu może łatwiej byłoby pozbyć się szczurów z życia..

W każdym razie okazuje się, że sprzątanie może mieć sens..

A jak trzeba zrobić porządek we własnym życiu, to można zacząć od szorowania wanny...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Opcja 'komentarze anonimowe' po co jest - każdy wie. Jeśli jednak komentarz będzie obraźliwy lub po prostu głupi (typu "ale to głupie")zostanie usunięty. Obraźliwy nie znaczy niezgodny z poglądami autorki ;)
Zachęcam do podpisywania się - będzie mi łatwiej odnosić się do komentarzy.