wtorek, 17 marca 2009

PRL welcome to ;)

Piękny, iście wiosenny poranek ;( deszcz, wiatr i liście dokoła.. uruchamiam więc sprzęt jesienny: parasolka, kalosze, na grzbiet ortalion. Do sklepu czas iść.
Drep drep - jestem na miejscu. Mała osiedlowa hurtownia z kategorii "mydło i powidło" - od plastikowych mopów, przez podrobione wody toaletowe, po farbki plakatowe.
- Dzień dobry. Czy dostanę brystol? - pytam grzecznie, jak rodzice nauczyli.
- Taaa. Tam - odpowiada poirytowana moim pojawieniem się "pani sklepowa".
- Przepraszam, gdzie? Niestety nie widzę - mam ochotę zrezygnować z grzecznego tonu, ale jeszcze próbuję.
- No tam. W koszu. Ja stąd widzę - ona ani drgnie.
Wodzę oczami po sklepie. Syndrom kreta - patrzę i nie widzę. W końcu mam! Siłuję się z arkuszami, wyjmuję dwa białe. Jeszcze farby, pędzle i ołówek. Mam wszystko.
- Chciałabym zapłacić - zgrzytam już zębami ale jeszcze jestem miła.
Idziemy do kasy. W tym czasie wchodzi klientka.
- Poproszę fakturę - mówię.
- Ale nie teraz! Mam klientkę! - ze złości prawie odprysnął jej różowy, perłowy landrynkowy lakier, a ondulowane włosy niebezpiecznie się rozprostowały.
- Poczekam - epitet miałam na końcu języka.
Jak posąg stoi i ani drgnie. Patrzy, czy starsza pani przypadkiem nie wyniesie ze sklepu kredek i dzbanuszka na mleko.
W końcu przychodzi moja kolej. Ociągając się idzie na zaplecze po kwit. Z miną złej królowej pstryka na kalkulatorze i skrobie coś na świstku.
- Bażyńskiego "z" z kropką?
- Taaa - kultura mnie już opuściła. Stoję nad nią jak żandarm i czekam na iskrę, żeby wybuchnąć. Nic z tego. Wręcza mi kwit. Ani "dowidzenia" ani "pocałuj mnie w d...".

Zakupy: 27, 05 zł. Czas wypisywania faktury: 35 min. (!) Powiedzieć "pani sklepowej" na dowidzenia, że sklep jej padnie, bo jest nieuprzejma: bezcenne ;D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Opcja 'komentarze anonimowe' po co jest - każdy wie. Jeśli jednak komentarz będzie obraźliwy lub po prostu głupi (typu "ale to głupie")zostanie usunięty. Obraźliwy nie znaczy niezgodny z poglądami autorki ;)
Zachęcam do podpisywania się - będzie mi łatwiej odnosić się do komentarzy.