Pycha... upływ czasu jest po prostu delikatesem. Przyjemnie rozpływa się w ustach, łaskocze podniebienie. Rarytas. I tylko nieliczni potrafią go docenić. Płynie, nieubłaganie, rwie się do przodu, zostawia za sobą wszystko i wszystkich. Przyprawia twarzy zmarszczek, głowie siwych włosów, pamięci wspomnień - tez tych przykrych. Ale jest cudowny. Bo leczy. Wszystko. Nie tylko -jak to się zwykło mówić - rany. Leczy ból brzucha, kiedy ulega się łakomstwu, leczy pogruchotane uczucia i pozwala odrosnąć źle przystrzyżonym włosom.
Jest wybawcą w beznadziei. Kiedy wszystko podchodzi do gardła i żołądek już prawie wywraca się na druga stronę - wystarczy pomyśleć, że on ciągle pędzi, nie zatrzymuje się, wybiela czarne chwile w życiorysie. Wybiela, sprawia, że stają się nieważne, blade, przezroczyste.
A kiedy płoniesz ze wstydu? Zaciśnij zęby, pięści, zignoruj purpurę, która jak złośliwy wąż wypełzła w obfitej okazałości na policzki i pomyśl, że za minutę, może za dwie albo trzy to wszystko minie. Wstyd minie razem z chwilą, w której się pojawił.
Czas pędzi, pojawia się i znika jednocześnie; w tym samym momencie jest i go nie ma. Nie można określić ani momentu, w którym się pojawia, ani tego, w którym znika. Ulatnia się, zapomniany, błyskawicznie mordowany. Ale czas jest przebiegły, sprytny. Jest złośliwy, spragniony pomnika wieczności. Nie chce zostać do końca zapomniany. Rana się zagoi, ale zostanie blizna. Wstyd minie, ale czy wszyscy zapomną o momencie wstydu zawstydzonego? Nie drgnie żaden nerw na widok znienawidzonej twarzy...nie drgnie, bo już go nie ma - czas utopił go w słonej wodzie.
Płynie i to jest dobre. Dobre? Ale co to za smak? Uniwersalny? Komu smakuje upływ słodko-gorzkiego czasu? Smakuje każdemu. Jak czekolada. Jedni wolą gorzką, inni mleczną...jeszcze inni białą...biała czekolada? Co to za antagonizm? Taki, jak stojący w miejscu czas... Póki płynie jest orzeźwiającą, przejrzystą, życiodajną i normującą siłą. Jeśli się zatrzyma, zamieni się w głębokie bagno.
środa, 29 kwietnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Opcja 'komentarze anonimowe' po co jest - każdy wie. Jeśli jednak komentarz będzie obraźliwy lub po prostu głupi (typu "ale to głupie")zostanie usunięty. Obraźliwy nie znaczy niezgodny z poglądami autorki ;)
Zachęcam do podpisywania się - będzie mi łatwiej odnosić się do komentarzy.