Tak - istnieje ten niezwykle oryginalny egzemplarz człowieka, który budzi Cię kawą i popcornem :). Otwierasz oczy, udajesz się w stronę łazienki, zeby zacząć dzień (godz. 13:40) jak przeciętny obywatel, a tu kukurydza strzela w garnku, a on pyta z uśmiechem: "Pijesz z cukrem?" Mówisz, że tylko z mlekiem i przeciągasz się leniwie, skubiesz trochę prażonych ziarenek. "Wkładaj buty - idziemy po chleb, zjemy normalne śniadanie" - komunikuje Współspacz. Pokornie więc wciągam zimowe buty na grube skarpety (w nocy marzną mi stopy), wkładam kurtkę na pidżamę, ściągam włosy w coś, co trudno nazwać fryzurą i maskuję niewyspanie ogromnymi okularami. Jeszcze klucze, portfel, zapalniczka - jestem gotowa do drogi. Sklep za rogiem dzisiaj nie zachwyca asortymentem. Nie ma ani szczypiorku, ani koperku, ani niczego, co akurat przychodzi nam do głowy. "Wiesz, jesteśmy już tak blisko - chodźmy do supermarketu" - mówi On i chcąc mnie przekonać do wycieczki po zakupy opowiada, jak to kiedyś poszedł w poplamionym dresie. Mruczę coś tam, że przecież jestem w pidżamie, po czym kierujemy się do marketu.
Słońce świeci jak w środku wakacji, kurtka nieco mi ciąży. Gorąco. Czas na zakupy: szczypiorek, koperek, ziemniaki (młode - mniam), dwie cebule, włoszczyzna, brokuły (będzie zupa), zielony groszek, kapusta kiszona, chleb cebulowy (pycha!), dwa rogaliki z czekoladą (większa pycha!), ślamanka (w oryginale maślanka), śmietanka do zupy.
Na śniadanie jest więc kawa z mlekiem (zimna, bo zakupy się przeciągnęły), jajko na twardo, chleb cebulowy, popcorn. Pół godzinki dla słoninki, a potem obiadek: młode ziemniaki z koperkiem, jajko sadzone, kapusta kiszona podsmażona z cebulką, ślamanka z koperkiem i szczypiorkiem (petarda!). Konsumujemy, zachwycamy się, zagryzamy prażoną kukurydzą.
Papierosek. Słonko grzeje. Piwo z colą i cytryną. Bob Marley śpiewa. Dzień jak marzenie!!! ;)
wtorek, 7 kwietnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Opcja 'komentarze anonimowe' po co jest - każdy wie. Jeśli jednak komentarz będzie obraźliwy lub po prostu głupi (typu "ale to głupie")zostanie usunięty. Obraźliwy nie znaczy niezgodny z poglądami autorki ;)
Zachęcam do podpisywania się - będzie mi łatwiej odnosić się do komentarzy.