środa, 24 czerwca 2009

Któryś z kręgów

Byłam dzisiaj w piekle. Nie, to nie żart ani przenośnia. Może to nie było samo piekło, ale na pewno przedsionek do niego.

Serce nagle przestało bić; poczułam, że coś mnie wciąga. Nie było błogo ani przyjemnie, a poczucie ukojenia diabli wzięli. Zassała mnie gęsta mgła. I w tej mgle szarpały mną dwa gęste kłęby dymu.

Jedyne, co przyszło mi do głowy, to "Panie Boże zlituj się i zbaw mnie"...

Coś mnie "wypluło". Otworzyłam oczy. Więc tak to jest umierać?

2 komentarze:

  1. Kiedyś się dowiesz, jeszcze nie prędko, dużo fajnego życia przed Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W psychiatrii to się nazywa nerwica

    OdpowiedzUsuń

Opcja 'komentarze anonimowe' po co jest - każdy wie. Jeśli jednak komentarz będzie obraźliwy lub po prostu głupi (typu "ale to głupie")zostanie usunięty. Obraźliwy nie znaczy niezgodny z poglądami autorki ;)
Zachęcam do podpisywania się - będzie mi łatwiej odnosić się do komentarzy.