Spojrzałam sobie w oczy
Posłałam uśmiech kryształowy i łóżko
Oblizałam wpierw dolną wargę
Potem górną językiem musnęłam
Pocałowałam się w usta.
Rozpuściłam włosy i stałam się rozpustna
Uwiodłam się bez słów i podarunków
Smakowałam opuszki palców
Wzdychałam do siebie jak do pięknego obrazu
Szepnęłam sobie do ucha, że kocham.
poniedziałek, 10 sierpnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Opcja 'komentarze anonimowe' po co jest - każdy wie. Jeśli jednak komentarz będzie obraźliwy lub po prostu głupi (typu "ale to głupie")zostanie usunięty. Obraźliwy nie znaczy niezgodny z poglądami autorki ;)
Zachęcam do podpisywania się - będzie mi łatwiej odnosić się do komentarzy.